Mija 20 wiek, żyjemy zaś w wieku 21. Jak ten czas leci… Wszakże jeszcze zupełnie jakiś czas temu mieliśmy wojnę. Pierwszą i tę drugą. Podczas obu zginęły tysiące ludzi a Polska co chwilę można powiedzieć traciła i odzyskiwała niepodległość.
Czy jednak pamiętamy o tym Tobie? Czy istnieje chociażby najmniejsza szansa by losy żołnierzy AK (Armi Krajowej – dla młodszego, mniej zorientowanego pokolenia może być to niezidentyfikowany akronim) nie popadł w zapomnienie a ich zasługi zostały wynagradzane chociażby naszą pamięcią..
Pozwolę sobie przytoczyć fragment z bloga:
- Zgodnosc zeznan Zientala i Tucholskiego budzi watpliwosc co do ich autentycznosci – uwaza mecenas Artur Frey, ktory przed laty bardzo szczegolowo analizowal akta (te, jeszcze pelniejsze). – Zarzuty morderstwa sa tak niewiarygodne, ze po prostu niemozliwe. Mowiac wprost – ordynarnie przylatano jakiegos trupa Zientali i Tucholskiemu. Byl niezbędny, wiec go znalezli. Potrzebowano oskarzenia o zabojstwo, wiec je spreparowali. A ze nieudolnie, to nie wazne, bo przeciez mieli za soba “swoj” sad i “osobistych” prokuratorow.
To jedynie kawałek, lecz jeśli Was zainteresował, serdecznie zapraszam na mojego bloga. Znajdziecie tutaj garść treści z zarysem historycznym w tle, odrobinę wypowiedzi świadków a też zbiór niezbitych dowodów odwagi i bohaterstwa ówczesnych żołnierzy walczących o wolną Polskę.