Niedawno oglądałam z moim narzeczonym jakiś kiepski film, w którym główna bohaterka pragnęła mieć dziecko, ale niemiała mężczyzny, zatem postanowiła zastosować w lokalu inseminację. Mój facet był lekko zdegustowany i wielce zawiedziony cała wątpliwą komedią (nie)romantyczną. Później długo musiałam mu tłumaczyć, że inseminacja to czasem jedyny sposób na w miarę naturalne zapłodnienie i spełnienie Marzen o rodzicielstwie wielu par, które bezskutecznie próbują o potomka. Równocześnie zaczęłam się zastanawiać, czy problem bezpłodności jest na dzień dzisiejszy większy niż kiedyś. Bo skoro tyle się słyszy o tym Ci, to może i nas to kiedyś spotka, choćby jak na razie nie rozmawiamy o dzieciach. Ale ja już wiem, że w głębi ducha chce posiadać dzieci i modlę się, żeby obyło się bez sztucznego wspomagania mojej (a właściwie mojej) płodności i aby ominąć kwestię wstrzykiwania plemników do macicy – bo do tego w gruncie rzeczy sprowadza się zabieg o dumnej nazwie inseminacja. Nigdy prawdopodobnie tego nie powiem mojemu facetowi, niemniej jednak mam nadzieję, że jesteśmy zdrowi i gdy się zdecydujemy na dzieci, zwyczajnie je sobie zrobimy w naturalny metodę, bez pomocy leków i lekarzy.

Ostatnio w jednym z podrzędnych filmów z gatunku komedii romantycznej była mowa o inseminacji. Miałam bardzo mgliste pojęcie o tym, czym jest faktycznie inseminacja, a zabieg przedstawiony w filmie wydawał mi się bardzo nierealny zatem chciałam się dowiedzieć, czy w rzeczywistości istnieje taki zabieg i czy inseminacja de facto ma taką skuteczność o jakiej mówiono w filmie. Wpisałam hasło “inseminacja” w przeglądarkę internetową i w ciągu ułamka sekundy na ekranie pojawiło się kilka tysięcy stron dotyczących tego zabiegu. Co się okazało, inseminacja rzeczywiście jest to zabieg przeprowadzany pod pełną kontrolą lekarską, poprzedzony różnymi badaniami, terapiami hormonalnymi i testami laboratoryjnymi. W filmie na pewno przebieg tego zabiegu przejaskrawiono i przedstawiono w złym świetle, jakby w krzywym zwierciadle, gdyż tak rzeczywiście jest to bardzo poważna szansa dla wszystkich tych par, które mają problem z zajściem w ciążę i wielu kobietom pozwolił spełnić marzenie o macierzyństwie, które bez wykonania takiej procedury nie byłyby możliwe do realizacji ze względu na różne przeciwności losu. Zdecydowanie jestem zwolenniczką inseminacji prezentowanej jako radę przy bezpłodności.