Od dawna planowałam odbyć majową eskapadę do Fatimy, niemniej jednak za każdym razem coś było mi przeszkodą. W tym roku, bez względu na wszystko, postanowiłam dłużej nie odwlekać i dlatego już w styczniu kupiłam bilet na bardzo tani lot z Krakowa do Lizbony, z przesiadką w Monachium. Dokonałam także rezerwacji noclegu w hotelu.

Do Sanktuarium z portugalskiej stolicy, co dwie godziny kursują z dworca autobusy. Na miejscu przywitał mnie polski napis “Poczekalnia“. Na jego widok poczułam wewnętrznie rozchodzące się po moim ciele ciepło. Niewątpliwe dla nas jest, że widnieje on dzięki ocaleniu Naszego Wielkiego Rodaka, Jana Pawła II, jakie zawdzięczał Matce Boskiej Fatimskiej w wyniku dokonanego na nim 13 maja 1981 roku zamachu.

Na pamiątkę objawień obchodzone jest w tym dniu w Fatimie największe tutejsze święto. Objawienia miały miejsce każdego miesiąca od 13 maja 1917 roku. Ich świadkami było troje dzieci, Łucja, Hiacynt i Franciszek, zaś 13 października niezwykłą światłość widziały już pełne tłumy ludzi. Od tamtej pory leżące wokół Fatimy łąki Cova da Iria są misją pielgrzymów z całego świata, których cyfra każdego roku znacznie przybywa. Dzisiaj Fatima przyjmuje od 4 -6 milionów! Wioska będąca do niedawna biedną i niewielką, obecnie jest najszybciej rozbudowującym się w Portugalii miasteczkiem. Na potrzeby pielgrzymów jak grzyby po deszczu wznoszone są mieszkania pielgrzymów, nowoczesne hotele i kwatery spersonalizowane.

Starą architekturę Fatimy zagłuszyła ta bardzo nowoczesna. Na podstawowym placu miasta stoją naprzeciwko siebie dwie świątynie, stara Bazylika Matki Boskiej Różańcowej i nowoczesna bryła kościoła Trójcy Przenajświętszej. Najistotniejszym miejscem Fatimy jest jednakże plac wokół dębu ostrokrzewowego. Stoi obok niego obudowana pawilonem kapliczka, w której centralnej części stoi figurka Matki Boskiej. Jest to miejsce objawienia się jej w przeszłości. Między pielgrzymami, a figurką znajduje się ochronna szyba, która podnosi się jedynie w czasie modlitwy różańcowej, jaką się tu odmawia wiele razy dziennie. Najbardziej podniosła jest ta wieczorna, połączona z Procesją Światłą, podczas której figura obnoszona jest wokół placu, a za nią z zapalonymi świecami podążają wierni. Idąc w procesji słyszałam modlitwy we wszystkich językach świata, w tym i w języku polskim. Wzruszyło mnie to do łez.

Wiele się słyszy o tajemnicach fatimskich. Część z nich już się sprawdziła, w tym ta dotycząca zamachu na Ojca Świętego. Więcej o nich można się dowiedzieć zwiedzając w muzeum wystawę “Fatima Światło i Pokój”, połączonej z filmową projekcją. Zobaczymy na niej również kulę, która trafiła Jana Pawła II, a która wprost idealnie pasuje do pustego miejsca w koronie świętej figury. Tajemnica tego fenomenu przyprawiła mnie o ciarki. Muzeum koncentruje też ofiarowaną poprzez pielgrzymów bogatą kolekcję wotów.

Moje marzenie o wyprawie do Fatimy spełniło się. Utwierdziłam się w tamtym magicznym miejscu, że życie nie tylko tajemnicą, niemniej jednak i realnym cudem jest.