Błędy w dokumentach medycznych to przykra rzecz, której doświadcza zarówno grono pracowników jednostek służby zdrowia, jak i główny zainteresowany – chory. Polski sektor opieki zdrowotnej wygląda poza tym tak, że każdy podmiot, realizujące świadczenie i zabezpieczanie usług medycznych utworzył autonomiczny sposób gromadzenia danych, który niejednokrotnie nie jest tożsamy z tego typu potrzebami ze strony innych organizacji. Efekt tego jest taki, że konkretne dane są niejednokrotnie okrojone i nie można ich między sobą porównać. Elektroniczny Rekord Pacjenta ma głównie upraszczać proces komunikacji pomiędzy świadczeniodawcą i chorym. Jest to swego rodzaju elektroniczna książeczka zdrowia, zawierająca informacje o medykach i organizacjach sektora zdrowotnego, z którymi konkretna osoba był związany, o jego sposobach żywieniowych, nałogach i rezultatach badań laboratoryjnych. Elektroniczny Rekord Pacjenta wyposażony w te bazowe informacje daje możliwość na zwiększenie wiedzy doktora o konkretnej osobie bez konieczności sięgania do, niejednokrotnie niełatwych do wyegzekwowania, dokumentów zdrowia i choroby. Co za tym idzie większa wiedza o pacjencie zmniejsza niebezpieczeństwo niewłaściwych diagnoz już w niezwykle wczesnym etapie leczenia. Możliwości, stwarzane przez e-medycyna i będący jej wyrazem elektroniczny rekord pacjenta, są zatem bardzo duże i obiecujące w skutkach. Natychmiastowy dostęp do tzw. baz danych chorych umożliwi sprawne działanie na ich korzyść przez podmioty biorące udział w procesie leczenia bez konieczności angażowania samych pacjentów w procedury administracyjne, w których nie muszą się oni przecież wcale orientować.