Spotkałam wczoraj znajomego, który opowiedział mi swój sen. Był właścicielem sklepu ze sprzętem RTV i AGD. Najlepiej w jego sklepie schodziły telewizory Sony. Zarobił na nich całkiem pokażną sumę pieniędzy. Dzięki temu mógł wyjechać na wakacje na Kretę. Poznał tam cudowną blondynkę z nogami do szyi. Pokochał ją od pierwszego wejrzenia. Okazało się, że ta piękna dziewczyna mieszka w jego mieście. Wziął z nią ślub. Mieli trójkę dzieci Antosia, Zosię i Karolka. Dzieci były rude jak ich sąsiad. On i jego żona byli blondynami. Przestraszył się i poprosił o badania genetyczne. Okazało się, ze dzieci nie są jego. Rozwiódł się z żoną. Jednak ona miała lepszego adwokata. Zabrała mu cały majątek jakiego dorobił sprzedaży telewizorów LCD. Załamał się i trafił na leczenie na oddział psychiatryczny, gdzie zaaplikowano mu leki antydepresanty. One nic nie pomogły, więc skierowali go elektrowstrząsy. Już leżał na łóżku i miał podpięte do głowy elektrody, kiedy się obudził.