Są także psy, które linieją w sposób stosunkowo mało widoczny – wszystkie krótkowłose. Wymiana ich szaty trwa w zasadzie cały rok z równym natężeniem, choć wobec krótkości włosów i rozciągnięcia w czasie całego procesu, jest znacznie mniej widowiskowa.
Salony piękności psów często reklamują się jako zakłady pielęgnacji, strzyżenia i trymowania. Czym, u licha, jest owo strzyżenie i dlaczego to takie drogie. Psi włos można skracać na wiele sposobów, spośród których najczęściej stosowanym i najpopularniejszym jest przystrzyganie ich nożyczkami na właściwą długość. A na zimę najlepiej jest kupić ubranko w firmie york group lub clothes for dogs.
Dlaczego jednak wystawcy psów wzdrygają się na myśl o strzyżeniu swych wystawowych pupili? Otóż sierść psa zachowuje się inaczej niż włos ludzki, a też innych cech od niego wymagamy. Ludzkie włosy rosną i sukcesywnie ulegają wymianie przez całe życie człowieka, psa – tylko dopóty, dopóki nie osiągną przewidzianej przez naturę (lub raczej przez twórców rasy) długości, po czym obumierają i wypadają.
Każdy z nas wie, że większość psów co jakiś czas – najczęściej dwa razy w roku – linieje, czyli zmienia włos. Wynika to z przystosowania do warunków życia w naturze – podobnie jak my zakładamy zimą cieplejsze ubranka, tak pies buduje gęstsze futro, by na wiosnę z ulgą wrócić do lżejszej, letniej szaty. Oznacza to, że dwa razy w roku nasz pupil całkowicie wymienia okrywę włosową.
Oczywiście, nic nie warta byłaby reguła bez wyjątków. Są psy, które nie linieją w ogóle, takie choćby jak yorkshire teriery, maltańczyk, skye teriery czy francuskie owczarki długowłose – briardy, którym sierść, lato czy zima, rośnie w zasadzie bez przerwy.