Gdy jesteś matką, to raczej nie będzie dla ciebie to trudne, aby rozpoznać w mig, ze znowu jesteś w ciąży. Doświadczenia z pierwszego stanu błogosławionego dają ci obraz ewentualnej ciąży. Chociaż, może was zadziwimy, nierzadko się zdarzają i takie chwile, że wieloródki nie potrafią skutecznie odgadnąć, czy to ciąża czy też jakaś choroba.
Najlepiej jest o czymś opowiadać na podstawie własnego doświadczenia życiowego. Nie pisałabym do rodziców żadnego artykułu o ciąży i porodzie, gdybym sama przez to wcześniej nie przeszła. Dla mnie i dla was będzie wszystko o wiele bardziej jasne i klarowne do odbioru, jeśli nawiążemy wspólny temat. Dla mnie, kobiety, która rodziła już pięć razy, tematyka porodu nie jest obca. Tak samo, jak inne tematy związane z pielęgnacją czy wychowaniem maluszków. Wiem, ze nie jest to proste. Zarówno mama, jak i tatuś mają wiele dylematów w swoich głowach. Najczęściej, ci niedoświadczeni rodzice najwięcej mają wątpliwości i w niemałej ilości przypadków czują bardzo zagubieni, nie wiedzą, co mają czynić. Szczególnie, kiedy ich dziecko choruje, kiedy zachowuje się niespokojnie, gdy coś je boli, lecz nie potrafi powiedzieć, ani nawet przekazać, co konkretnie.
W moim przypadku, objawy ciąży nie pojawiły się od razu. Nie spodziewałam się właściwie zajścia w ciążę, ponieważ od wielu lat długich stosowałam środki antykoncepcyjne. Kuracja hormonalna nie dawała mi właściwie gwarancji, ale słyszałam, ze tylko w przypadku jednego procentu mogą się pojawić ciążę. I się okazało po dwóch tygodniach, kiedy męczyły mnie już straszne wymioty, ze jestem w ciąży, i że w niedługim czasie, tj. oczywiście za dziewięć miesięcy nastąpi termin porodu . Była to wiadomość dla mnie zaskakująca i z początku zupełnie zbiła mnie z tropu.